Text i zdjecia © Ela Tu-i-Tam

sobota, 21 sierpnia 2004
Na stronie "Wino", watek "Kieliszki", odpowiadajac na niewinne pytanie otworzylam "szafe przeszlosci" (le placard plein de cadavres - jak to tlumaczyc na polski?) i popstrykalam sie zupelnie przez przypadek o kielichy http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=18&w=15013736.
Pytanie bylo skomplikowane, a chodzilo o to czy do kazdego gatunku wina powinna byc inna szklanka. Znajac ilosc gatunkow wina, pytanie wygladalo mniej wiecej jak "czy do kazdych skarpetek powinien byc inny garnitur". Odpowiedz powinna byc "to zalezy jaki problem chce pan rozwiazac", a ja napisalam, naiwna, ze jest standard 3 kielichowy + 1 na szampan. No i sie zaczal najazd Polakow winomanow na tych obrzydliwych Francuzow co nic na ten temat nie wiedza (bo przy okazji wlozyli mi cala Francje, i jej grzechy na moje plecy, i zamiast wrzeszczec na mnie, to na Francje - normalny odwet! I w dodatku jeden z panow tonem paternalizujacym.).
Suma sumarum nauczylam sie dwoch rzeczy:
A przy okazji postanowilam pomierzyc objetosc roznych kielichow i szklanek - na forum kuchnia bylo wlasnie bardzo sympatyczne pytanie o szklance: ile wazy maka 130 czy 170? To zalezy! 130 gram w szklance 200 ml.
Jeden z panow oponentow zrobil remanent kielichow i napisal co ma! Rany Boskie, ja nie wiem co my mamy - Jacques ma tony roznych roznosci. Zobaczmy do tej szafy, gdzie stoi troche tych degustacji i pomierzmy objetosci:
Aha, na wszelki wypadek - to sa miary domowe kielichow i szklanek, ja nie jestem autorytet z Manufacture de Sevres, ani z ISO (mimo ze jestem ekspert do jednej podkomisji ISO, ale to nie ma nic wspolnego z kielichami ;-)